|
|
Gabriela Elżbieta Kuchna ABDANK
Poszukując informacji o naszych przodkach w naturalny sposób zainteresowaliśmy się używanym przez nich herbem. Bardzo szybko okazało się, że w różnych źródłach podaje się inne, często bardzo sprzeczne, informacje o pochodzeniu i znaczeniu znaku. To sprawiło, że wzrosła chęć poznania historii Abdanka. W przeciwieństwie do heraldyki zachodnioeuropejskiej, w Polsce nie istnieje heroldia. Nie ma, więc instytucji, do której może zwrócić się osoba, chcąca poznać przeszłość herbu swojej rodziny. W tej sytuacji postanowiliśmy zebrać dostępne nam dane w jedno opracowanie, które, mamy taką nadzieję, pomoże innym Awdańcom poznać historię herbu. Nie jest to jednak, i nie miało być, dzieło naukowe, a jedynie popularne opracowanie, będące w miarę uporządkowanym zbiorem najczęściej powtarzających się informacji o rodowym znaku. Z tej przyczyny przypisy pojawiają się tylko wtedy, gdy możliwe jest przypisanie autorstwa tylko jednej osobie lub, gdy dzieło, podaje więcej niż jedną wersję powstania znaku. Na koniec
chcemy zauważyć, że łękawica jako symbol herbowy, występuje na bardzo
ograniczonym terytorialnie obszarze, jakim była Rzeczpospolita Obojga Narodów. Poza
wymienionym obszarem łękawica występuje, w nielicznych herbach niemieckich i
bałtyckich. Z tego względu można przypuszczać, że, w odróżnieniu do innych
figur heraldycznych, jest wyłącznie znakiem polskim. Pomijamy tu oczywiście
jego podobieństwo do tamg, które zachowały swoje znaczenie, jako znaki
własnościowe i nie zostały przeniesione na rodowe herby poza wyżej wymienionym
obszarem.
Abdank - nazwa herbu szlacheckiego, jednego z
najstarszych w Polsce. Występuje również pod nazwami: Abdanek, Awdancz,
Awdaniec, Abdaniec, Białkotka, Biłkotka, Czelejów, Habdaniec, Habdank,
Haudaniec, Haudacz, Hawdaniec, Hebdank, Łąkotka, Łękawa, Łękawica, Skuba,
Szczedrzyk.
Blazonowanie Rozwój
blazonowania związany jest z instytucją heroldów na zachodzie Europy. W Polsce
jest ono mało znane. Przyczynami
tego są: spadek zainteresowania heraldyką w wieku XVI oraz fakt, że polskie
herby, w przeciwieństwie do zachodnioeuropejskich, mają swoje nazwy. To
powodowało, że herby zachodnioeuropejskie musiały być opisane, natomiast chcąc
określić polski wystarczyło podać heroldowi jego nazwę. Dlatego sztuka
blazonowania była i jest w Polsce słabo rozwinięta. Mimo
to, trzeba odnotować próby ożywienia blazonowania polskich herbów, opartego na
średniowiecznym nazewnictwie. Jednym z gorących propagatorów tej sztuki był
polski heraldyk, bibliotekarz królewski w Sztokholmie, Adam Heymowski. Niemniej,
blazonowanie polskich herbów jest ciągle obce polskiej heraldyce i brak
heroldii, organu państwowego bądź też prowadzonego w oparciu o fundusze
prywatne, przyczynia się do braku porządku w polskiej heraldyce. Abdank w języku polskim blazonowany
jest następująco: W polu czerwonym łękawica[1] srebrna lub biała. Nad koroną szlachecką[2], taka sama łękawica. Łękawica jest tzw. figurą uszczerbioną, którą tworzą dwie krokwie połączone w literę „W” (pierwotne „M”). Figura uszczerbiona jest elementem tarczy herbowej, która nie łączy się z jej brzegami.
Powtórzony w klejnocie znak, czyli
łękawica, potwierdza wczesne powstanie herbu oraz dowodzi, że w późniejszych wiekach nie ulegał on przekształceniom. Arms: gules, a
fesse dancettee humettee of three argent Jako
ciekawostkę podajemy również rosyjskie, blazonowanie znalezione w herbarzu
z XIX wieku:
Powstanie znaku Istnieją
cztery hipotezy mówiące o powstaniu herbu Abdank: 1.
Pierwsza z nich, i najczęściej powtarzana, mówi, iż dotarł on do Polski dzięki
Wikingom, którzy w X wieku założyli gród Jomsborg na terenie wyspy Wolin
(przypuszczalnie byli założycielami miasta Wolin). Część z nich następnie
osiedliła się w Polsce. Teoria ta
jest bardzo
prawdopodobna. Musimy, bowiem pamiętać o silnych
związkach wczesnopiastowskiego państwa Mieszka I z Wikingami i terenami
dzisiejszej Szwecji. Zwolennikiem tej teorii był m. in. znakomity heraldyk
polski profesor Fr. Piekosiński[3],
który generalnie pochodzenie polskich herbów wywodził z run skandynawskich. Abdank,
w przeciwieństwie do innych herbów, jest nawet przez innych wybitnych heraldyków
polskich, wywodzony z pisma runicznego. Miał on przypominać skandynawską runę ”e”,
w wyglądzie bardzo przypominającą nasza literę ”M”. Występowała ona w 24-ro
literowym alfabecie, tzw. futorku (od brzmienia pierwszych 6-ciu liter
”futhark”). Teorię o pochodzeniu polskich herbów
od znaków runicznych podziela wielu heraldyków europejskich. Trudno ocenić, czy
jest to wynik własnych badań, czy też teorii lansowanych przez prof. F.
Piekosińskiego. Poniżej cytuję ciekawą wypowiedź Herolda Irlandii, z którym
kontaktowałem się w 2004 r., w sprawie zupełnie innego polskiego herbu. ”Dear Mr Magnuski, Further to your enquiry: Micheál Ó Comáin Jest
także możliwe, że był to skrót imienia Maryja (współcześnie Maria). Potwierdzeniem
powyższej wersji jest najstarszy znany wizerunek herbu, występujący na pieczęci
wojewody sandomierskiego Pakosława z 1228 r.
Późniejsze
wizerunki Abdanka upodabniają się do litery „W”, z wyjątkiem znaku na tarczach
herbowych w kościele parafialnym pw Św. Stanisława Bp M w Chlewiskach, gdzie
zachowany został kształt litery „M”:
Turnieje, w jakie obfitowało
średniowiecze, były często w czasie pokoju, jedynym zajęciem rycerzy. Na
turniejach istniała potrzeba identyfikacji walczących przeciwników i to nie tylko,
podczas, ale przed i po walce. Zwycięzcy chcieli być łatwo rozpoznawani po
walce, a wszyscy przed jej rozpoczęciem. Należało, bowiem udowodnić, iż jest
się uprawnionym do stawania w szranki z innymi rycerzami. Stworzenie symboli
heraldycznych celem identyfikacji na polu walki lub podczas turniejów było
początkiem heraldyki i dało początek instytucji heroldów, którzy w Polsce
nosili nazwę Polanlant. Możliwe,
że później znaki przeniesiono na pole walki lub też odwrotnie, z niej na
turnieje. W każdym
razie nie można z całą pewnością twierdzić, iż znaki herbowe powstały jedynie
celem identyfikacji w czasie bitew. Herby rozprzestrzeniły się w średniowieczu bardzo szybko i
były używane przez wszystkie warstwy społeczne praktycznie bez żadnych
ograniczeń. Unikano jednak używania tego samego herbu na tym samym obszarze.
Zwyczaj obowiązujący zresztą do dzisiaj przy obieraniu nowych herbów. Można przyjąć, że odwrócenie znaku w
Abdanku miało znaczenie praktyczne i wiązało się z koniecznością umocowania go
na hełmie. Litera „W” zapewniała dwa punkty mocowania. Do XIII w. nie znano
hełmu, który całkowicie zakrywał twarz rycerza. Po jego wprowadzeniu zaistniała
potrzeba odróżnienia przeciwnika w czasie turniejów lub na polu walki. Tą
hipotezę potwierdzają heraldycy, którzy od XV wieku opisują, że jest to
odwrócona litera „M”.
Inną przyczynę odwrócenia znaku
podaje Fr. Piekosiński. Wiąże ją z podziałem rodu Awdańców na linię młodszą i
starszą. Pierwsza miała używać wersji odwróconej, czyli w kształcie litery „W”. Linia starsza zaś, pierwotnej, czyli przypominającej literę „M”. Uzasadnieniem ma być fakt, że herb w kościele w
Chlewiskach pochodzi z XVI w., a w tym czasie bardziej znanym wizerunkiem
Abdanka jest jego wersja odwrócona.[4] Niesiecki
opisując w swoim herbarzu Abdanka, pisze: „Są białe traktury, w polu czerwonem.
Inni mówią, że jest to litera M przewrócona, i nie jako powtórzona” 2.
Druga hipoteza wiąże pochodzenie znaku z
imieniem założyciela Lubinia – Michałem.[5] 3.
Trzecia podaje, że był to początkowo znak własnościowy używany przez rodziny i
rody, przeniesiony później na tarczę i dziedziczony. Potwierdzenie możemy
znaleźć w prezentowanych poniżej tamgach
sarmackich.
Wojciech Jóźwiak w swoim artykule „Słowiańskie ślady w polskich herbach”, nawiązującym do badań Zoriana Dołęgi Chodakowskiego[6], wywodzi pochodzenie Abdanka od sarmackich tamg, występujących na obszarze Osetii i Abchazji. Jest wśród nich znak identyczny w formie z łękawicą, wyobrażoną na tarczy herbowej.
Rzeczywiste podobieństwo łękawicy do prezentowanej wyżej tamgi jest bezsporne. Zastanawia nas jednak, dlaczego autor podaje, że pierwsze znane wyobrażenie Abdanka pochodzi z 1343 r., a nie odnosi się do wcześniejszego o ponad 100 lat wizerunku z pieczęci Pakosława. Jak to się stało, że w XIII w. herb przypominał wyglądem literę „M”, a od XIV w. do dzisiaj przypomina literę „W”? Na tak postawione pytanie trudno współcześnie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Z naszych poszukiwań wynika, że jedynie cytowany wyżej prof. Fr. Piekosiński, próbował zmierzyć się z tym problemem. Według W. Jóźwiaka, na sarmackie pochodzenie herbu, wskazuje także nazwa jednej z tamg, o czym piszemy w kolejnym rozdziale.. 4. Czwarta
i ostatnia wersja mówi, że znak pochodzi od nazwy Wisła lub Wawel, lecz wydaje
się ona mało prawdopodobna[8]. Nazwa herbu Biorąc
pod uwagę prawdopodobieństwo skandynawskiego pochodzenia herbu, heraldycy
podają, że nazwa Awdaniec jest spolszczonym imieniem skandynawskim Audun, znaczącego
pomyślność lub skarb. Imię to występuje w mitologiach skandynawskich już od
roku Znaczenie
imienia może tłumaczyć fakt, że wielu Awdańców nosiło imiona Skarbek i
Skarbimierz, co mogło być dosłownym tłumaczeniem, podanego wyżej, nordyckiego
imienia. Sam herb początkowo nazywano Skuba
lub Skubów. Nazwa Abdank pojawiła się dopiero w XII w. Miało to mieć związek z
poselstwem Jana Skarbka z Góry do cesarza Henryka V w 1109 r. i być związane z
niemieckim słowem „dziękuję”, o czym poniżej. Nazwa
Habdank jest prawdopodobnie jeszcze późniejsza i została przyjęta w XV – XVI
wieku pod wpływem modnych, tworzących się dzięki Długoszowi i Niesieckiemu,
legendom herbowym. Inaczej
tłumaczy to wspomniany wcześniej prof. Fr. Piekosiński. Twierdzi on, że starsza linia
pochodzi z rodu Skarbka, a dowodem na to ma być używanie przydomku „Skarbek”
przez niektóre rody używające herbu Abdank. Oni też,
przypuszczalnie, nazywali go Abdank. Natomiast linia młodsza, wywodząca swą
nazwę od imienia głowy rodu – Awdańca, które ma pochodzić od św. Awdentego,
nazywa go Awdaniec.[9]
Inne pochodzenie nazwy
podaje W. Jóźwiak. Twierdzi on, że nazwa prezentowanej wyżej tamgi (abdeiba), jest właściwym źródłem jej pochodzenia. Ma
na to wskazywać identyczność trzech pierwszych głosek występująca w nazwie
tamgi i herbu. Legendy herbowe
Z
herbem są związane cztery legendy herbowe opisujące jego pochodzenie. Herb pierwotnie nazywał się Skubów lub Skuba, od imienia
założyciela rodu, który zabił wawelskiego smoka. Skuba, na rozkaz Kraka, zaszył
w baranią skórę siarkę i tak przyrządzoną podrzucił smokowi wawelskiemu. Smok
po zjedzeniu siarki poczuł ogromne pragnienie i rzucił się do Wisły, wypijając
łapczywie wielkie ilości wody. Pił tak długo, aż pękł. W nagrodę za zgładzenie
potwora otrzymał on od Kraka herb z literą W na pamiątkę węża (smoka). Ów
legendarny Skuba ma być przodkiem Abdanków. Inni jednak twierdzą, że litera ta
od nazwy Wawel pochodzi (herbarz Paprockiego i inne). Kolejna legenda przedstawia przodka rodu, jako człowiek
niezwykłej siły, który herb otrzymał za to, że w Alemanii (Niemczech), na
oczach własnego pana, pokonał tamtejszego mocarza. Również i ta legenda rozgrywa
się w pogańskich czasach. Trzecia mówi o Skubie, sarmackim dowódcy, dowodzącym
hufcem znad Wisły, rzeki zwanej także Wandalem. Właśnie od Wisły – Wandalu
chorągiew pułku Skuby znaczona była ”słowiańską” literą W. Za dzielne czyny
wojenne literę te nadano Skubie w herbie. Ostatnia z nich mówi o poselstwie Jana Skarbka z Góry do
cesarza Henryka V w 1109 r., podczas wojny Bolesława Krzywoustego z Niemcami.
Cesarz chcąc zaimponować polskiemu posłowi bogactwem, pokazał mu wielkie
skrzynie pełne złota. Skarbek zdjął wówczas z palca pierścień i ze słowami:
”idź złoto do złota, my Polacy bardziej się w żelazie kochamy i żelazem bronić
się będziemy”, wrzucił go do cesarskiego skarbca. Zaskoczonemu cesarzowi nie
pozostało nic innego, jak rzec ”Hab Dank” i od tych słów zmieniono pierwotne zawołanie herbu Skubów na Habdank.
Bolesław Krzywousty, król serca wielkiego,
Wojewoda
powrócił z cesarskiego dworu wypełniwszy powierzoną mu misję, a Bolesław
Krzywousty, w nagrodę za jego postawę godną prawdziwego rycerza i Polaka, miał
mu nadać właśnie herb Habdank. Polskie
herbarze podają dwa zbliżone cytaty nawiązujące do wypowiedzi Skarbka podczas
wizyty u cesarza. Pierwszy to podany przez Paprockiego w 1584 r. “Aurum, inquit, addamus auro” będący zbliżony
formą do wypowiedzi: “Dołóżmy, powiedział, złoto do złota”. Drugi
cytat, podany przez Niesieckiego w roku 1839 w jego “Herbarzu polskim”, brzmi “Aurum auro addimus”, co jest już raczej
zbliżone do motta “Dołóżmy złoto do złota”. Herb w dokumentach, herbarzach, monetach i pieczęciach
1.
Codex Bergshammar (Bergshammar Vapenboken), który powstał około 1436-1437 r. i
przechowywany jest w archiwum państwowym (Riksarkivet) w Sztokholmie. Herb jest
przedstawiony, jako srebrna łękawica w czerwonym polu. Znajduje się w grupie
innych herbów polskich na stronie 137 (lewy arkusz, jako drugi z lewej w najniższym
rzędzie).
2. Jan
Długosz, ”Klejnoty” – W swoich Klejnotach Rycerstwa Polskiego opisał 200 polskich herbów, w tym
Abdanka. 3.
Bartosz Paprocki „Herby Rycerstwa Polskiego” - wydany w 1584 r., a następnie wznowionych w
1858r., przez Kazimierza Józefa Turowskiego w Krakowie, tak oto wypowiada się
na temat Abdanka: ”Początek herbu tego
opisuje Długosz, wieku nie podając, tylko przodka pomienił Skubów, siły
wielkiej męża; o tym tak niektórzy powiadają, żeby umiał jeszcze z Kraka
monarchy, który Kraków zakładał, skórę bydlęcą, trucizny w nie albo smoły i
siarki nakładłszy, tak przyprawić, jako własny żywy wół, i dlategoż go podmienia,
że był szwiec.
O którego
potomstwie więcej nie pisze, tylko, że bywali sprzętni a mężowie wielcy...” I dalej, wzmianka o poselstwie Bolesława
Krzywoustego do cesarza Henryka w 1109 r.
”Skarbek
Jan z Góry, który od Bolesława Krzywoustego był w poselstwie słan do Henryka
cesarza, w roku 1109. O którym Kromer pisze w księgach 5 – tych w te słowa:
Erat legationis
princeps Scarbicus, comes ex ea gente, quae insigne habet linneas junctas in
modum duorum trigonorum equalium, acutos angulos habentium, quorum bases sursum
versus pateant. etc. etc. ut in historia. Ten, jako
surowie z cesarzem
mówił, toć historyja opowiada temi słowami: ibi ceasar ambiciose admodum et
arroganter ostendens legatis thesaurum, quem ingentem habebat, hic inquit,
Polonos perdomabit. Scarbicus stultam jacturam notans, annulo, quem digito gestabat in
thesaurum projecto: Aurum, inquit, addamus auro. Id somma intellectum ceasar,
gratis agendo elusit: Abdank etc. inde familiae nomen mansit, iż je zowią Abdanki.”
Abdank jest wzmiankowany
we wszystkich polskich herbarzach, jako jeden z najstarszych i najbardziej znanych
herbów polskich. W niezmiennej formie występuje od przeszło 800-set lat. Natomiast, które rodziny pieczętowały się Awdańcom, zainteresowani mogą
znaleźć w Wikipedią i w herbarzu Gajla. Dla początkującego badacza przeszłości
swojego rodu jest to tym ważniejsze, że zdarzają się rodziny o tym samym
nazwisku, lecz odmiennym herbie.
Abdank na pieczęciach Herb widnieje
na pieczęciach datowanych na rok 1212 (kasztelan kruszwicki Lupus), 1228 (wojewoda sandomierski, komes Pakosław), 1243 (kasztelan krakowski Michał), 1343 roku (Dobiesław sędzia ziemi
kaliskiej) Oprócz ziemi kaliskiej występował także na ziemi sandomierskiej. W 1413 roku przeniesiony na Litwę (herb przyjął Jan Gasztołd, adoptowany przez Piotr z Widawy i Jakub z Rogoźna). Pierwsza
wzmianka w źródłach pisanych pochodzi z 1402 roku. Abdank we współczesnych publikacjach Andrzej Kulikowski
w ”Heraldyce Szlacheckiej”
z 1990 r., tak opisuje
Abdanka: ”Abdank
– w polu czerwonym łękawica srebrna. Tak opisuje go Długosz w ”Klejnotach” i Herbarz
Arsenalski.
Odnotowany również przez
”Codex Bergshammar”, ”Armorial Lyncenich” i
”Herbarzyk” Marka
Ambrożego. Jeden z najstarszych herbów polskich,
w wielu źródłach (m. in. w ”Klejnotach”) występuje jako Habdank. Nazwa ta pochodzić ma rzekomo
z niemieckiego hab-dank (dziękuje). Tak podobno miał odpowiedzieć
Henryk V, kiedy poseł polski Skarbek (Jan z Góry) wrzucił mu do skrzyni
z kosztownościami
swój pierścień ze słowami ”idź złoto do złota”. Legendę o polskim rycerzu i
niemieckim władcy, który chcąc zmusić posłów do uległości pokazał im swój
skarbiec pełen złota, przytoczył Długosz w Rocznikach (pod rokiem 1109). Na
pamiątkę owego wydarzenia Skarbek mający w herbie ”trzy jednakowe krzywizny
tworzące gwiazdę zwana Kasjopeja” otrzymał nowa nazwę herbu i rodu ”Habdank”.
Ani legendy, ani
nazwy herbu, czy rodu nie potwierdzają jednak liczne przekazy. W
średniowiecznych zapiskach sadowych herb ten nazywany jest przeważnie Awdańcem
lub Abdańcem. Nazwa Habdank pojawia się tylko raz w 1408 r., a staje się popularna
dopiero w XVI w. Pod tą też nazwą występuje w wielu herbarzach, których autorzy
idąc tropem Długosza wzbogacili Abdanka o kilka jeszcze legend (m. in. o
zabiciu smoka wawelskiego przez niejakiego Skubę, o pojedynku z niemieckim
rycerzem etc.).
Herb ten
rozmaicie opisywany w źródłach. Według niektórych autorów jest to litera M
”przewrócona”, Kromer i Niesiecki podają, ze litera ”W”, Długosz i Paprocki
używają określenia Tractura (łękawica, krzywizna), Ostrowski blazonuje, jako
dwie krokwie złączone w kształcie litery W, natomiast zdaniem innych heraldyków
godło Awdańcow wywodzi się z run skandynawskich. Twórca kontrowersyjnej teorii
o powstaniu szlachty polskiej w wyniku podboju Normanów był profesor F.
Piekosinski. Hipoteza o runicznym pochodzeniu herbów polskich znalazła wielu
zwolenników. Nawet jej przeciwnicy twierdzili, ze nie można całkowicie
wykluczyć wpływu run na kształtowanie się naszych herbów ”gdyż w niektórych
wypadkach można się dopatrzyć naśladownictwa pisma runicznego” – pisał Z.
Wdowiszewski.
Runy – znaki
prastarego alfabetu germańskiego wykuwano głównie w kamieniu i rzezano w
drewnie. Narody skandynawskie przypisywały runom nadprzyrodzona moc, wierząc, że
mogą one chronić od grotów, rozpędzać chmury, uzdrawiać chorych, wskrzeszać
zmarłych, wzbudzić miłość lub nienawiść. Istniały runy, które wyryte na mieczu
miały zapewniać zwycięstwo, niektóre chroniły od rozbicia na morzu i te
rzeźbiono na dziobach łodzi, jedne przynosiły nieszczęście, inne zaś uchodziły
za źródło pomyślności (według C. Pruszyńskiego). Jedna z takich run, zbliżona
kształtem do tryzuba i symbolizująca pomyślność, znaleźć się miała w herbie
Awdańcow. Inna natomiast runa (według F. Piekosińskiego) ma występować na
jednej z najstarszych pieczęci Awdańcow – komesa Pakosława, wojewody
sandomierskiego, z 1228 r. Przedstawia ona literę majuskułową M i w tym kształcie
(jest to najstarsza forma Abdanka) odpowiada ona runie skandynawskiej ”e” ze starszego
futhorku (identycznie wyobrażony jest Abdank na tarczach herbowych w kościele w
Chlewiskach).
Teoria F.
Piekosińskiego nie była całkiem bezpodstawna. Za czasów Mieszka I mieliśmy dość
ożywione ”kontakty robocze” z Wikingami, a sam książę wydal swa córkę
Świętosławę za króla Szwecji Eryka Zwycięskiego. Wikingowie założyli silny fort
u ujścia Odry, zwany Jomsborgiem (zdaniem wielu polskich archeologów był to
Wolin) z odpowiednio dobraną załogą, składająca się ze świetnie wyszkolonych
żołnierzy, którzy łupili latem, a zimą poddawani byli surowej dyscyplinie.
Wielu z nich służyło w drużynach Mieszka I i Bolesława Chrobrego, wielu też
ożeniło się w Polsce (w Jomsborgu nie mogły przebywać kobiety) i tu już zostało
na stałe. Któryś z nich imieniem Audun był prawdopodobnie protoplasta rodu
Awdańcow. Imię Audun było bardzo popularne u Normanów, występuje ono również w
odmianach Awduns, Oudans, a w mitologii skandynawskiej jako Audhu (w języku
staronorweskim słowo aud – auda – audu – audr oznacza pomyslnosc, bogactwo,
skarb). Także u Awdańców spotyka się często imiona Skarbek i Skarbimir
wskazujące na niewątpliwy związek z protoplasta rodu Audunem. Mimo odrzucenia
przez nasza heraldykę teorii o runicznym pochodzeniu herbów polskich, uważano,
ze Abdank należy do nielicznych wyjątków. Potwierdzały to pośrednio badania Władysława Semkowicza,
który stwierdził normańskie pochodzenie Awdańcow i przybycie ich do Polski
odniósł do czasów Mieszka I i jego stosunków z drużyną w Jomsborgu. Obecnie
heraldyka polska podzielając w
zasadzie stanowisko W. Semkowicza, co do normańskiego pochodzenia Awdańców
skłonna jest raczej uważać Abdanka za znak własnościowy. Godło opisywane
niekiedy jako dwie odwrócone krokwie (fran. chevron – figura zaszczytna w
postaci odwróconego V) połączone w figurę kształtu litery W nazywamy łękawicą na podstawie średniowiecznych zapisek sadowych.
Początkowo, na pierwszych pieczęciach Awdańców krokwie były w pozycji normalnej
i przypominały literę M, (według W. Semkowicza miał to być inicjał imienia
Michał – protoplasty rodu i fundatora Lubinia. Znak ten występuje w początkach
XIII w. równocześnie w dwóch liniach rodu: kujawskiej i małopolskiej: na
pieczęciach Lupusa, kasztelana kruszwickiego i Pakosława Starszego). Z czasem
godło odwrócono i zaczęto nazywać łękawicą. Znak ten był dziedziczony już od 1200 r. Herbem Abdank Pieczętowało się około
170 rodzin.”
"Polskie Rody Szlacheckie. Kto jest kim dziś?.” Wydawnictwo
Interpress, opieka merytoryczna Andrzej Kulikowski, Koordynator Maria
Radzimińska, Wydawnictwo Interpress, opis herbu Abdank, Warszawa 1993, s. 15. ABDANK:
w polu czerwonym łękawica srebrna; klejnot
– łękawica, jak na tarczy. Najstarsze znane pieczecie ze znakiem Awdańców
(pierwotnym) pochodzą z lat: 1212 – Lupus, kasztelan kruszwicki, 1228– komes
Pakosław, wojewoda sandomierski, 1243 – Michał, kasztelan krakowski. Od XIV w.
herb Abdank występował już w obecnej postaci (m. in. na pieczęciach Jana Nosa z
1405 r., Wojciecha Waborskowskiego 1408r.). Pierwsza znana zapiska sądowa
wymieniająca nazwę herbu pochodzi z 1403 r. (K. Potkański). Herb odnotowany
został w klejnotach Długosza i herbarzyku Marka Ambrożego, występuje również w
sztokholmskim Codex Bergshammar i Armoral Lyncerich.
W średniowiecznych zapiskach
sadowych herb nazywany jest przeważnie Awdańcem (obecnie nazwę te stosuje się
do starszych wersji herbu). Nazwa Abdank pojawia się dopiero w XV w., a
następnie upowszechnia dzięki dziełom B. Paprockiego. Ród pochodzenia
skandynawskiego, wywodzący się prawdopodobnie od Wikinga z Jomsborgu imieniem
Audun. W języku staronorweskim słowo aud-auda-audu oznacza szczęście, bogactwo,
skarb. Stad w rodzie Awdańcow często występujące imiona Skarbek i Skarbimir.
Znak Awdańców, jeszcze w dobie przedheraldycznej
(dziedziczony już od 1200 r.) przypominał literę M, według W. Semkowicza miał
to być inicjał imienia Michał – protoplasty rodu i fundatora Lubinia. Znak ten
występuje na najstarszych pieczęciach – kasztelana Lupusa i Pakosława
Starszego. Na przełomie XIII i XIV w. godło odwrócono i zaczęto nazywać
łękawica. Zdecydowały o tym być może względy funkcjonalne – w tej pozycji
łatwiej było umocować klejnot na hełmie.
W bitwie pod Grunwaldem wybitny
przedstawiciel rodu – Skarbek z Góry walczył pod wielka chorągwią Zyndrama z
Maszkowic i Zawiszy Czarnego. Inni przedstawiciele Awdańców wchodzili
prawdopodobnie w skład chorągwi ziemskich. Jan Długosz odnotował jeszcze
obecność Wolczka Rokuty z Kłodna. W 1413 r. w Horodle rod Awdańców,
reprezentowany przez Piotra z Widawy i Jakuba z Rogoźna, przypuścił do swego
herbu (adoptował) Jana, syna Gasztolda. Długosz charakteryzując w ”Klejnotach” Awdańców podaje, iż są ”ad aliena ambienda proni” – skłonni do zabiegania o cudze (może to dotyczyć dawnych członków rodu). Herbem Abdank pieczętowało się ponad 170 rodzin.
* * *
Szkic niniejszy pomija szereg herbów,
w których występuje łękawica. Występuje ona w następujących polskich herbach: Andronowski,
Baranowicz, Bejnart, Chałecki, Chomicz, Dermont, Dębno, Dudkowicz, Ejgird,
Girski, Iłgowski, Jałowski, Kesicki, Kozietulski, Łosowicz, Łużowski,
Machowski, Nieszyjka, Nieszyjka odmiana, Oderski, Okmiński, Posadowski,
Roziński, Saława, Sołtan, Sopoćko, Syrokomla, Syrokomla odmiana, Tojpin,
Trzebiński, Wojniłowicz, Wojniłowicz II, Wychowski. Wymienione
herby mogą mieć związek z Abdankiem, niemniej jednak, dociekanie, w jaki sposób
łękawica na nie trafiła mija się z celem tego opracowania. Z podobnych powodów pominęliśmy fakt występowania znaku w herbach miast. Tutaj jest wiadome, że łękawicę wprowadzili na nie dawni ich założyciele. Nie wyjaśnia to jednak pochodzenia wizerunku i jego nazwy.
Zamiast podsumowania Poza tradycyjnym umieszczaniem herbu na sygnetach, pieczeciach, choragwiach, wizytowkach, meblach i nagrobkach spotykamy się obecnie z bardziej komercyjnym wykorzystaniem herbu. Przypomina to, być może pierwotną rolę, jaką spełniał on w zmierzchłych czasach, jako znak własnościowy, niemniej nie wydaje się to nam właściwe. Mowa tu o firmach, które używają nazwy Abdank, bądź też wizerunku herbu, jako swojego logo. Znajdują się one w Polsce, Niemczech, Kanadzie i Szwecji. Połączenie komercyjnej działalności gospodarczej ze starożytnym znakiem może wywoływać różne emocje. Mamy nadzieję, że ich właściciele, dzięki związkom rodzinnym, są uprawieni do używania godła. W takim wypadku nie ma przeszkód do nazwania przedsiębiorstwa Abdank, bądź też używania blisko tysiącletniego znaku, jako logo swojej firmy. Jedynym problemem, jaki stwarza rejestracja herbu jako logo, jest fakt, iż blokuje się w ten sposób wykorzystanie znaku przez innego użytkownika, również przez osoby, których rodziny od wieków się nim posługują. Z tego powodu takie praktyki powinny być zaprzestane. Któż się jednak tym przejmuje, skoro nie ma żadnej ochrony prawnej herbów rodowych! Owszem, głośno się mówi, że jest to dobro kultury, ale administracja nie kwapi się do opieki nad nimi.
Autorzy
[1] Słowo ma pochodzić od łęku, kojarzonego z meandrującą rzeką. [2] Istnieje wyjątek: Na pieczęci Wojciecha z Tamborkowa z 1408 r. uzyto korony królewskiej. Franciszek Piekosiński, Rycerstwo polskie wieków średnich. Tom I „O dynastycznym Szlachty polskiej pochodzeniu”, Kraków 1876, str. 142 [3] Tamże, str. 193 [4] Tamże, str. 194 - 197 [5] Ks. Stanisław Kozierowski, Ziemia Gostyńska w świetle nazw geograficznych i najdawniejszych źródeł średniowiecza, str. 25 [6] Zorian Dołęga Chodakowski, "O słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem", 1818 [7] W. Jóźwiak, Słowiańskie ślady w polskich herbach, 2006 [8] Herbarz Polski i imionospis zasłużonych w Polsce ludzi wszystkich stanów i czasów; ułożony porządkiem alfabetycznym na podstawie herbarza Niesieckiego i manuskryptów, str.2, t.1, Lwów 1855 [9] Fr. Piekosiński, tamże, str. 195
|
||||||||||||||||