Ród Wiszowatych

 

►Strona główna

 

Gniazda Rodu Wiszowatych

Wiszowate na Mazowszu

Wyszowate na Podlaszu

Wyszowate koło Giżycka

UZUPEŁNIENIE (5.12.2014):
Profesor Jerzy Wiśniewski, wybitny znawca problematyki osadnictwa drobnoszlacheckiego na Mazowszu i terenach sąsiednich, podaje kilka ciekawych informacji dotyczących charakterystycznych zjawisk zachodzących w średniowieczu i towarzyszących powstawaniu rodów szlacheckich i ich gniazd, a także nazw wiosek i nazwisk szlacheckich (vide: Nazwisko).

Najstarsze gniazdo rodu - Wiszowate na Mazowszu - powstały zdaniem Wiśniewskiego między 1410 a 1424 r. (potwierdzają to historyczne dokumenty, o których mowa w opracowaniu na temat wsi Wiszowate powyżej). Tereny te były zasiedlone już wcześniej, ale zostały doszczętnie zniszczone w XIII w. w wyniku kolejnych najazdów Litwinów, Jaćwingów i Krzyżaków. Dopiero klęska Krzyżaków pod Grunwaldem, sojusz z Litwą i eliminacja Jaćwingów umożliwiły kolejną falę osadnictwa na tych terenach. Książę mazowiecki Janusz I zaludniał opustoszałe tereny pogranicza mazowiecko-litewsko-krzyżackiego (przypomnijmy, że Mazowsze nie wchodziło wówczas w skład Królestwa Polskiego, ale było odrębnym państwem) - nadając lub sprzedając ziemię drobnemu i średniemu rycerstwu mazowieckiemu (lub osadzając chłopów - kmieciów, zagrodników). W ten sposób powstały Wiszowate, które w pierwszych dekadach kilkakrotnie zmieniały właściciela. Najpierw nazywały się Wiszowatystok, potem - Wiszowate. Wiele wskazuje na to, że nasze nazwisko mogło powstać od nazwy rzeczki Wiszowatystok, nad którą założono tę szlachecką osadę.

Jak pisze J. Wiśniewski - krzyżacy konkurowali w akcji osadniczej z książętami Mazowsza. Co ciekawe - na terenach graniczących z Mazowszem osadzali "Polaków" (to określenie jest oczywiście pewnym uproszczeniem i nadużyciem wobec wydarzeń XV-wiecznych), a zakładanym wsiom pozwalali nadawać polskie (mazowieckie) nazwy. Stąd być może wieś Wiszowate w Prusach.

A jak powstawała typowa wieś drobnoszlachecka na Mazowszu w XV wieku? Oddajmy głos profesorowi Wiśniewskiemu:

"Proces powstawania wsi drobnoszlacheckiej, uposażonej przeważnie w 10 włók (ok. 180 ha), rozciągał się na wiele lat. Najpierw długo było tylko jedno gospodarstwo pierwszego osadnika, przeważnie bez chłopów (bywała tylko służba). Wioseczka kilkudomowa powstawała od razu tylko wtedy, gdy jedno 10-włókowe nadanie otrzymało razem kilku braci lub ojciec z dorosłymi synami. Było to jednak rzadko. Pierwszy osadnik budował jedno gospodarstwo dla siebie i dla swej rodziny i sam tylko z nią karczował las i zarośla, by przygotować miejsce pod dom, pod zabudowania gospodarcze i pod pola i prawne na kawałkach lepszej gleby. Posiadanie więc 10 włók wcale nie oznaczało, że od razu było tyle ziemi uprawnej. Wykarczowanie całego nadania trwało parę pokoleń, a równocześnie następował jego podział na mniejsze działy, uniemożliwiający wytworzenie się folwarku i osadzenie wsi chłopskiej. Przy pierwszym gospodarstwie wraz z każdym pokoleniem, usamodzielnianiem się synów, działem rodzinnym, przez dalszy karczunek powiększano areał uprawnej roli, wznoszono dalsze nowe gospodarstwa, tworzące razem mniej lub bardziej luźną i bezładną osadę. Tak wraz z rozradzaniem się gospodarstwa wytwarzała się szybciej lub wolniej wioseczka złożona z kilku, czasem z kilkunastu gospodarstw. W XV w. mieszkał jeden osadnik z rodziną, a w XVI w. już kilkunastu jego potomków. Nieraz wystarczało tylko jedno pokolenie by powstała wioseczka. Wiele wsi drobnoszlacheckich, do dziś dnia niewielkich rozmiarów zachowało swą bezładną zabudową. Są to albo krótkie ulicówki albo małe wielodrożnice, często też bywają dość rozproszone. W nadaniu, otaczającym gospodarstwa drobnoszlacheckie, powiększał się areał gruntów do których włączano coraz gorsze ziemie, pogłębiało się rozdrobnienie i szachownica gruntów. Każdy sukcesor dostawał w działach rodzinnych odpowiednią część każdego rodzaju gruntów. Wskutek tego, z czasem do jednego właściciela należało kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kawałków ziemi różnej wielkości i jakości. Uprawne pola powiększano do granicy nadania, zostawiając zawsze trochę lasu na drzewo, do budowy i na opał. Stąd też między wsiami drobnoszlacheckimi jest bardzo dużo małych lasów, zagajników, stwarzających wrażenie leśnego krajobrazu. Wielkość wsi drobnoszlacheckiej mimo przeważnie 10-włókowego nadania (były wsie o 5, 7, 15 włókach) - była różna, ale przeważały wśród nich wsie obejmujące do 20 gospodarstw. Zresztą faktyczna liczba posiadanych włók, jak wykazała kontrola nadań przeprowadzona przez książąt w latach 1447, 1471-1475 i przez urzędników królewskich w latach 1535-1538 była większa; wynosiła więcej niż 10 włók (nadwyżka od paru morgów do kilku włók). Te nadwyżki zapewne rzadko pochodziły z samowolnego przekraczania granicy pierwotnego nadania, która przeważnie była granicą sąsiada, więc nie było możliwości zawłaszczania ziemi, lecz już powstawały w czasie wymierzania nadań, wskutek celowych lub niezamierzonych pomyłek. Niewątpliwie miernicy książęcy brali też pod uwagę jakość gleby i osiadającym na gorszych glebach przydzielali faktycznie więcej ziemi niż podawał dokument nadania, tak jak było to nakazane w czasie pomiary włócznej w Wielkim Księstwie Litewskim w XVI w. Wzrost liczby gospodarstw we wsi drobnoszlacheckiej, powiązany z postępującym rozdrabnianiem własności pomiędzy potomków pierwszego osadnika, miał swoją granicę, której nie można było przekroczyć, a tą granicą było posiadanie minimum ziemi koniecznej do wyżywienia jednej rodziny. Nadmiar przyrostu w rodzinie drobnoszlacheckiej musiał więc opuszczać swą wieś. Działy rodzinne powodowały, że nawet część wsi zamożniejszej szlachty posiadającej dużo ziemi, zamieniała się w rodowe wsie drobnoszlacheckie (np. Czartoria, Kobylin, Wykowo). Nadania powyższe przeważnie się rozpadały na mniejsze działy, najczęściej 10-włókowe. Na nadaniu 10-włókowym zazwyczaj powstawała jedna wieś, na 20-włókowym dwie itd. z wyodrębnionymi polami we własnych. Często więc książęcy przywilej nadania czy akt sprzedaży dotyczy cząstek dwóch, trzech, a nawet więcej wsi. O takich wsiach pisano, że wsie na jednym prawie mieszkające. Także wskutek działów rodzinnych w XV i XVI w. wyniosły się wsi drobnorycerskich na pola niektóre gospodarstwa, które dały początek nowym wioseczkom. Na przykład takie nowe wioseczki wydzieliły ze wsi Chojny, Chomętowo, Cibory, Jemielite, Kossaki, Luby, Sasiny, Sierzputy, Truszki, Wądołki. Także za Narwią w wyniku działów rodzinnych powstało po kilka wsi Guty, Kossaki (grupa nad Białymstokiem), Kurzątki. Na częściach Obidzina wyodrębniły się wsie Obidzino-Swięszki (przed 1438 r. - Swiętosław Obidziński), Koziki (przed 1439 r Jakub Koziaszyja) i zapewne Rydzewo. Tą drogą powstało wiele drobnych wioseczek, tworzących grupę blisko siebie położonych skupisk. Powstanie takich wsi przeważnie nie łączyło się z wyodrębnieniem i ograniczeniem gruntów lecz tylko wznoszono osobno gospodarstwa, a grunta dalej pozostawały w jednej szachownicy wspólnej z pozostającymi w starej wsi krewnymi. Bez badań nad każdą wsią z osobna nie zawsze można stwierdzić na podstawie źródeł historycznych czy dział majątkowy łączył się z odgraniczeniem gruntów, czy tylko następował wewnętrzny podział gruntów".
Janusz Wiśniewski, Początek i rozwój osadnictwa w ziemi łomżyńskiej w końcu XIV i w XV wieku [w:] "Studia Łomżyńskie", 1989, tom 1s. 70-71.

Opublikowano: 24/2/2003
Ostatnia aktualizacja: 5/12/2014
Autor: Marcin Michał Wiszowaty
Wszelkie prawa zastrzeżone